I znów się dzień...
I znów się dzień zaczyna gruchaniem synagorlic.
Noc opuściła mnie, a z nią wszyscy drodzy umarli
(którzy zlatuja isę na noc, by ich kto gnał w sto koni,
druhowie, co obsiadują łoże druha w agonii).
Nim kogut zapiał, przez sen swój słyszę ich galopadę.
Jak błogo śnić, że od siebie razem z nimi odjadę.
Zobacz cały wiersz | Ranking: 32 |
Wybierz wiersz:
Mini Ranking:
Czemu mnie z trumny..., Być myszą.., W czterech ścianach mego bólu..., ...
zobacz ranking
Tu nie istnieje..., Arytmetyka, Kaligrafie (2), Czemu mnie z trumny..., Kaligrafie (1), Być myszą.., ...
zobacz ranking
Arytmetyka, W czterech ścianach mego bólu..., Kaligrafie (2), Kaligrafie (1), Tu nie istnieje..., Echolalie, ...
zobacz ranking
Ostatnio wybrane:
Z początku tylko chmura..., Tu nie istnieje..., Arytmetyka, Czemu mnie z trumny..., Być myszą..,
Baltazar - zobacz wybrane
Być myszą..,
Martyna - zobacz wybrane
Kaligrafie (2), Czemu mnie z trumny..., I znów się dzień..., Być myszą..,
Helena - zobacz wybrane